21 luty 2023
407 odsłon

Udostępnij dalej!

­– Dzięki ofiarności Polaków wielu ukraińskich zawodników nadal może realizować swoje sportowe marzenia. Wielki szacunek za okazaną empatię i serce. Organizatorom pragnę podziękować za tę ważną inicjatywę – mówiła Małgorzata Gosiewska, Wicemarszałek Sejmu RP, podczas wernisażu wystawy „Maraton Solidarności. Polski sport dla Ukrainy”.

Małgorzata Gosiewska, Wicemarszałek Sejmu RP

Małgorzata Gosiewska, Wicemarszałek Sejmu RP

 

List do uczestników wydarzenia w Sejmie skierowała Marszałek Elżbieta Witek. Wystawa ma niezwykle symboliczny wymiar. Przypomina, że tuż za naszą wschodnią granicą toczy się bezwzględna wojna (…). Tam gdzie jest zło, musi być też dobro i odwaga. Już od pierwszych dni inwazji Rosji na Ukrainę społeczeństwo polskie otworzyło swoje serca i domy dla uchodźców – napisała Marszałek Sejmu RP. 

 

Arkadiusz Czartoryski, wiceminister sportu i turystyki

Arkadiusz Czartoryski, wiceminister sportu i turystyki

 

– Pomoc militarna jest ważna, ale to nie wszystko. Ogromnie ważne jest wsparcie kierowane bezpośrednio do obywateli, do sportowców. Okazaliśmy je jako rząd, jako naród i jego obywatele. Nikt w Europie nie może się równać z Polską, jeśli chodzi o skalę wsparcia dla Ukrainy ­– podkreślił Arkadiusz Czartoryski, wiceminister sportu i turystyki.

– Nasi sąsiedzi od wielu miesięcy stawiają bohaterski opór agresorowi. Wojna zrujnowała życie ukraińskim sportowcom, wielu utalentowanym zawodnikom przyszło zapłacić w niej najwyższą cenę. Polska od pierwszych godzin okazała wielką solidarność z ukraińskimi przyjaciółmi. Staliśmy się, jak powiedział ostatnio ambasador Brzeziński, „humanitarnym supermocarstwem”. Pomoc udzielona uchodźcom wojennym, wsparcie militarne i  działania na arenie międzynarodowej – w taki sposób pomagaliśmy, pomagamy i będziemy pomagać – mówi Maciej Zdziarski, Prezes Instytutu Łukasiewicza.

 

Maciej Zdziarski, Prezes Instytutu Łukasiewicza

Maciej Zdziarski, Prezes Instytutu Łukasiewicza

 

– Dziękuję Instytutowi Łukasiewicza, że zechciał pokazać polskie wsparcie na wielu poziomach – rządu, klubów i zwykłych obywateli – zwrócił się do obecnych na wernisażu poseł Andrzej Szewiński.

– Jako Polski Związek Zapaśniczy zadziałaliśmy zaraz po wybuchu  wojny. Skierowaliśmy list do ukraińskiego związku z ofertą szerokiej pomocy – mówił Andrzej Supron, wicemistrz olimpijski w zapasach z 1980 r. i Prezes Polskiego Związku Zapaśniczego. – Przyjęliśmy zawodników razem z ich bliskimi. Pokazaliśmy, że jako sportowcy jesteśmy jedną zapaśniczą rodziną – podkreślił Andrzej Supron.

 

Andrzej Supron, wicemistrz olimpijski w zapasach z 1980 r. i Prezes Polskiego Związku Zapaśniczego

Andrzej Supron, wicemistrz olimpijski w zapasach z 1980 r. i Prezes Polskiego Związku Zapaśniczego

 

Wiele pozytywnych przykładów polsko-ukraińskiego braterstwa w świecie sportu zostało przypomnianych w ramach projektu. Na planszach znaleźć można poruszające wypowiedzi ukraińskich sportowców, którzy w Polsce znaleźli schronienie i możliwość kontynuowania treningów. – Pierwszy raz poczułam strach, gdy zobaczyłam nad głową wojskowy samolot. Przeżyłam atak paniki –  wspomina Natalia Safroniuk, 18-letnia kolarka szosowa z Ukrainy, która obecnie trenuje w Toruniu. – Jestem bardzo wdzięczna dziewczynom z Polski, bo we wszystkim mi pomagały, okazywały  wsparcie. Dobrze się wśród nich poczułam, jak młodsza siostra – dodaje.

– Pomocy polskiego środowiska sportowego nie da się opisać słowami – mówi Wiktoria Dobrotworska, kajakarka z Winnicy, wielokrotna mistrzyni Ukrainy i wicemistrzyni Europy w kategorii U23. – Chciałabym podziękować każdemu Polakowi za człowieczeństwo.

Polski rząd od początku wojny podejmuje zdecydowane działania na arenie międzynarodowej, które ukazują naszą solidarność z walczącą Ukrainą i niezgodę na zbrodniczą politykę rosyjską. Na wystawie zaprezentowano przykłady ofensywy dyplomatycznej realizowanej m.in. przez MSiT. – Nieustannie podkreślamy, że relacje z Rosją w obszarze sportu nie są możliwe – zaznacza we wstępie do katalogu wystawy Kamil Bortniczuk, Minister Sportu i Turystyki. Presja ze strony Polski, a następnie także wielu krajów Europy i innych kontynentów przyczyniła się do eliminacji rosyjskich sportowców i drużyn z międzynarodowej rywalizacji. Rosji odebrano także organizację imprez sportowych, a część z nich przejęła Polska.

Solidarność z ukraińskimi przyjaciółmi to także przykłady gościny dla całych klubów. Dzięki wsparciu Korony Kielce do Polski trafiła grupa 29 nastoletnich piłkarzy Metalista 1925 Charków, ich matek i  sióstr. Na wystawie przedstawiono także m.in. losy siatkarzy Barkom-Każany, którzy po wybuchu wojny nie mogli kontynuować występów w swoim mieście. Dzięki polskiej pomocy zespół dołączył do PlusLigi w sezonie 2022/2023. Może podejmować swoich rywali w hali krakowskiego Hutnika i pokazywać hart ducha Ukraińców. Na planszach zaprezentowano również drużynę piłki ręcznej Galiczanki Lwów, która dzięki polskiemu wsparciu dołączyła do PGNiG Superligi.

W projekt Instytutu Łukasiewicza zaangażował się ukraiński fotograf Mykoła Synelnikow, którego zdjęcia w mediach społecznościowych publikuje m.in. prezydent Wołodymyr Zełenski. Przejmujące fotografie ukraińskich zawodników trenujących na zrujnowanych przez Rosję obiektach dokumentują dramat wojny.

– Sam jestem sportowcem oraz fotografem, staram się dokumentować wojenną codzienność moich rodaków, szczególnie ukraińskich sportowców, którym rosyjska agresja na Ukrainę odebrała możliwość trenowania w normalnych warunkach. Ten rok znaczył dla nas bardzo wiele. Przekonaliśmy się, że w obliczu wojny, niesprawiedliwości i przerażenia nie zostaliśmy sami. Polacy wyciągnęli do nas pomocną dłoń, otworzyli drzwi swoich domów – podkreśla Mykoła Synelnikow.

Dziś, gdy z oburzeniem spotyka się inicjatywa MKOl, by dopuścić do rywalizacji olimpijskiej sportowców z Rosji i Białorusi, widać, jak wielkie znaczenie ma nasza solidarność z Ukrainą. Na planszach wystawy zaprezentowano m.in. stanowczy głos sprzeciwu w tej kwestii utytułowanych polskich sportowców i Prezesa PKOl.

– W głowie mi się nie mieści, że decyzja o dopuszczeniu Rosjan i Białorusinów do igrzysk w Paryżu jest możliwa – mówił w jednym z wywiadów Adam Korol, wioślarz, mistrz olimpijski z Pekinu (2008), czterokrotny mistrz świata, były minister sportu i turystyki (w 2015 r.). Wtóruje mu Agnieszka Kobus-Zawojska, wioślarka, wicemistrzyni olimpijska z Tokio (2020), brązowa medalistka olimpijska z Rio de Janeiro (2016), mistrzyni świata. – Co z tego, że nie będzie flag i hymnów? Ci sportowcy nadal reprezentują zbrodniarzy. Nie ma miejsca na Rosjan i Białorusinów w wielkich imprezach. To niedopuszczalne.

„Maraton solidarności. Polski sport dla Ukrainy” to projekt realizowany przez Instytut Łukasiewicza przez cały 2023 r. Od lutego (rocznica rosyjskiej agresji) w Warszawie prezentujemy wystawę, która od marca będzie podróżować po całej Polsce. Patronat Honorowy nad wystawą objął Prezydent RP Andrzej Duda. Projekt jest współfinansowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.

 

Od lewej: Arkadiusz Czartoryski, wiceminister sportu i turystyki; Marek Pęk, wicemarszałek Senatu RP; poseł Marek Matuszewski, wiceprzewodniczący Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki; Wiesław Włodek, wiceprezes Poczty Polskiej oraz poseł Andrzej Szewiński

Od lewej: Arkadiusz Czartoryski, wiceminister sportu i turystyki; Marek Pęk, wicemarszałek Senatu RP; poseł Marek Matuszewski, wiceprzewodniczący Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki; Wiesław Włodek, wiceprezes Poczty Polskiej oraz poseł Andrzej Szewiński

 

 


 

ŁĄCZY NAS SPORT – raport

 


 

Fot. Łukasz Matel / Kurier Poranny / Gazeta Współczesna / Polska Press / East News

Fot. Tomasz Czachorowski / Nasze Miasto / Polska Press; Fot. Karina Krystosiak / REPORTER / East News; Fot. Łukasz Matel / Kurier Poranny / Gazeta Współczesna / Polska Press / East News

 

Poranek 24 lutego 2022 roku zmienił oblicze Europy i świata. Rosja zaatakowała Ukrainę i rozpoczęła brutalną wojnę. Po jednej stronie napadnięty, niepodległy kraj, po drugiej – brutalny agresor bez zasad. Polska od pierwszych godzin okazała wielką solidarność z ukraińskimi przyjaciółmi. Pomoc udzielona uchodźcom wojennym, działania polityczne na arenie międzynarodowej, wsparcie humanitarne i militarne – w taki sposób pomagaliśmy, pomagamy i będziemy pomagać.

Wśród broniących ojczyzny znaleźli się także ukraińscy sportowcy. Wielu z nich startowało jeszcze niedawno w międzynarodowych imprezach, podobnie jak zawodnicy z Polski.  W momencie próby ruszyli na front lub poprzez rywalizację na arenach sportowych pokazują siłę ducha i dają świadectwo, że Ukraina nigdy się nie podda.

W momencie zagrożenia mogli liczyć na pomoc polskich koleżanek i kolegów, związków sportowych, klubów, ludzi dobrej woli. Zaoferowaliśmy zakwaterowanie i możliwość treningów, ale przede wszystkim wsparcie ludzi o wielkich sercach.  Presja ze strony Polski przyczyniła się do odebrania Rosji prestiżowych imprez sportowych i eliminacji rosyjskich sportowców z wielu międzynarodowych zawodów. Za naszym przykładem poszły inne kraje deklarujące, że relacje z Rosją w obszarze sportu nie są możliwe. Solidarność okazała się ogromnie ważna.

Dziś stanowczo sprzeciwiamy się wstępnej propozycji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, by pod pewnymi warunkami dopuścić zawodników z Rosji do rywalizacji olimpijskiej. Głośno mówimy o bestialstwie agresora i przypominamy przykłady  polskiej solidarności wobec sportowców z Ukrainy. Pokazujemy, że ich świat legł w gruzach  w konsekwencji brutalnej, bezprawnej napaści. A jednocześnie opowiadamy o potędze fair play i niezgodzie na łamanie reguł.

Dlatego powstał projekt „Maraton solidarności”. Patronat Honorowy nad tak zatytułowaną wystawą objął Prezydent RP Andrzej Duda. Zapraszamy do zapoznania się ze zbiorem świadectw polsko-ukraińskiego braterstwa. Wspólnie tworzymy tę opowieść.